Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Ryba bierze, nie bierze, ale jest relaks

2016-01-23

W sobotni zimowy poranek nad jeziorem w Chwaszczynie pojawiają się pierwsi wędkarze. Wyposażeni w siekiery lub świdry przystępują do robienia dziur w lodzie. Przy dziesięciostopniowym mrozie wysiłek ten daje wędkarzom na pewien czas poczucie ciepła. O wędkowaniu, pasji która przyciąga głównie mężczyzn, opowiada jeden z wędkarzy.

(...)Teraz jezioro skute jest grubą, bo 20 - centymetrową warstwą lodu. Łowiąc pod lodem używam specjalistycznej blaszki podlodowej.

Od poniedziałku do piątku pracuję zawodowo i nie mam czasu na wędkowanie. Moim hobbym mogę zająć się dopiero w weekendy. Ponieważ jestem mieszkańcem Gdyni dojazd nad jezioro nie zajmuje mi zbyt wiele czasu. Od mojego domu do Chwaszczyna autobus jedzie tylko kilkanaście minut.

---> więcej zdjęć

Ryba bierze, nie bierze ale jest relaks. Człowiek odpoczywa od całotygodniowej pracy.

To, że nie wolno rozmawiać, że trzeba być cicho, gdy ktoś łowi, to jest taki stereotyp. Na rzece - pstrągi, trocie, łososie - jak najbardziej trzeba zachować ciszę; ale łowiąc na lodzie to rozmowa nie przeszkadza, ryby nie wystrasza. Samochodami się wjeżdża, jak jest gruby lód.

Latem to można w tym jeziorze złowić spore leszcze, okonie. Tu jest presja okonia, duże okonie tu są - takie nawet ponad 30 cm, ważące pół kilograma do kilograma nawet. Jezioro w Chwaszczynie jest prywatne. Płaci się po dychu za łowienie za cały dzień. 

Dzisiaj jest sobota i jest bardzo mroźno - dlatego jest mało wędkarzy. Ale jutro w niedzielę powinno ich być dużo więcej(...).

« wróć | wersja do wydruku | odsłon: 1785