Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Logowanie

hasło:
zapamiętaj mnie

Szukaj

Lasy są obserwowane nie tylko przez kamery, ale i czujne oczy mieszkańców

A.C., 2015-12-11

Byłam z koleżanką na spacerze w lesie, w okolicy Jeziora Tuchomskiego. Zauważyłyśmy wyjeżdżający z lasu biały samochód dostawczy, a potem - pozostawione worki z budowlanymi odpadami – poinformowała nas czytelniczka.

- Znamy las Rynny Tuchomskiej jak własną kieszeń. Zbieramy w nim grzyby, uprawiamy nordic walking. Tego dnia zauważyłyśmy biały samochód wyjeżdżający z lasu. Zdziwiło nas to, bo w tym obszarze obowiązuje zakaz wjazdu. Ponieważ byłyśmy dokładnie w tym miejscu chwilę wcześniej, postanowiłyśmy sprawdzić, czy  kierowca tego auta nie zostawił czegoś w lesie. Zauważyłyśmy pozostawione tam worki z budowlanymi odpadami, czyli watą izolacyjną. Zawiadomiłyśmy leśniczego, a ten poinformował straż leśną – opowiedziała mieszkanka Miszewka.

Leśniczy Leśnictwa Borowiec Jarosław Gadziński potwierdza: - Panie pokazały mi miejsce, w którym było kilka worków z odpadami. W tym samym miejscu podobne śmieci znalazłem tydzień wcześniej. Poinfomowałem straż leśną z Kolbud. Na podstawie zebranych różnych dowodów udało się ustalić tożsamość podejrzanego o ten czyn. Wysłano wezwanie do stawienia się na posterunek i złożenia wyjaśnień. Grozi mu nakaz posprzątania i mandat.

Od roku w lasach w pobliżu Chwaszczyna, Tuchomia, Miszewka, Małkowa działa monitoring, o którym informowaliśmy w: W lasach leśnictwa Borowiec będziemy obserwowani