Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Polska język – trudna język

2015-03-30

Chociaż większość z nas czasami popełnia błędy językowe, to jednak od redaktorów wydawnictw urzędowych, opłacanych przez podatników, oczekujemy poprawnej polszczyzny.

Na stronie gminy Żukowo, w pewnej informacji prasowej z dn. 20.III.2015 r., pojawił się błąd językowy dużego kalibru i – w ten sposób - od tygodnia, czytelnicy czerpią opiniotwórczą wiedzę z zakresu lingwistyki stosowanej. Błąd ten wynika z nieznajomości zasad ortografii języka polskiego, a pech chciał, że informacja ta dotyczy wydarzenia o znaczeniu edukacyjnym.

Dziecku, które ma problemy z ortografią, mówimy „pisz, jak słyszysz”, bo to jedna z metod leczenia dysleksji i dysortografii. Anglosasi pytają czasami „jak to się literuje (?)” i słyszą „literuje się to tak, jak to brzmi”. Oczywiście, taka odpowiedź jest żartem, bo to, co słyszymy, nie zawsze pisze się tak, jak to słychać – czy to po polsku, czy po angielsku.

Od dorosłych, którzy ukończyli choćby szkołę podstawową, wymaga się – jednak - znajomości zasady morfologicznej (pisz zgodnie z budową wyrazu), która jest odstępstwem od zasady fonetycznej (pisz, jak słyszysz) wtedy, gdy w grę wchodzą wyrazy należące do tej samej rodziny i ich pisownia nie zależy od fonetycznego sąsiedztwa. Ta zasada oparta jest na regułach ortograficznych. Na przykład – choć słyszysz grutka, piszesz grudka, bo to taka mała gruda.

W tym przypadku, chodzi o słowo zwycięzca. Rzeczownik ten pochodzi od czasownika zwyciężyć (zwyciężać), a jednak nie kończymy go literami -żca, lecz –zca. Nigdy nie pisze się zwycięsca! Chyba wszyscy intuicyjnie o tym wiemy, ale może nie każdy wie, dlaczego. Poszukałam i znalazłam wyjaśnienie w poradni językowej dra Macieja Malinowskiego.

Otóż, dawniej próbowano pisać zwyciężca (przez ż), co potwierdza Słownik języka polskiego z 1927 r. Ale słowo zwyciężca dość trudno się wymawiało – w związku z dźwięczną spółgłoską ż obok bezdźwięcznej c, dawało to dźwięk [szc]. Tak więc, sprawę uproszczono i brzmienie [szc] przeszło w łatwiejszy do artykulacji dźwięk [sc]. Z tego właśnie powodu, wymawiamy [zwycięsca], ale piszemy zwycięzca (tak jak znalazca, wynalazca itp.).

Inaczej jest w wyrazach zwycięstwo i zwycięski, zawierających literę s. Te także pochodzą od czasownika zwyciężyć (zwyciężać), ale - w zetknięciu z przyrostkami -stwo i -ski - owo tematyczne ż odpadło. Z wcześniejszych postaci zwyciężstwo, zwyciężski powstały wyrazy zwycięstwo, zwycięski.

Choć błędów w tym tekście jest więcej niż dużo (różnej maści), to pochyliłam się tylko nad tym jednym, bo jest on okropny. Bylejakość wkroczyła już we wszystkie meandry naszego życia, więc warto szanować to, co jest prawdziwie polskie – naszą ojczystą mowę. A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. Autorce treści z błędem ortograficznym zwracam też uwagę na ciekawostkę. Otóż, w tym autorskim posłaniu Mikołaj Rej nie miał na myśli rzeczownika (drobiu), lecz przymiotnik określający język. Jaki język? Język nie gęsi, lecz polski. Mikołaj Rej był, bodaj pierwszym polskim pisarzem, który rodzimy język literacki* wykorzystywał do służby dla Rzeczypospolitej.


*Wg słownika terminów literackich, język literacki to główna odmiana języka narodowego, ukształtowana w toku rozwoju kultury i piśmiennictwa, stosowana przez wszystkich wykształconych członków danej grupy etnicznej, w odróżnieniu od odmian terytorialnych (gwary, dialekty) i socjalnych (żargony). Ma ona charakter uniwersalny, ustala i utrwala normy poprawnościowe w nauczaniu szkolnym i działalności instytucjonalnej. Pełni funkcję jednoczącą naród i separującą go od innych narodów. Występuje w odmianie mówionej i pisanej. W języku pisanym, bardziej przestrzega się reguł, co ułatwia czytelnikowi rozumienie tekstu. Wypowiedź słowna jest uzupełniana mimiką i intonacją. W języku pisanym, konstrukcje składniowe mogą być bardziej złożone, w mówionym są prostsze. Język mówiony, pod pewnymi względami, zbliża się do potocznego.

« wróć | wersja do wydruku | odsłon: 2402