Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Logowanie

hasło:
zapamiętaj mnie

Szukaj

Leciał pies przez wieś i ogonem machał

Sorry Winnetou ;-)
 Nie jesteś zalogowany więc nie możesz się wypowiadać
Maciej (MACIEK2808)
2015-02-17 23:00
A szlyszeliscie o kocie ktory zwiedzil Londyn. Mieszkam w Holandii. Pojechalismy do Noordhampton do siostry na Wielkanoc ( 100km nad londyne,) nagle dzoni skyp. znajomy pyta sie czy nie moglibysly odebrac im kota z Londynu. spoko da sie zrobic. Co sie okazalo. do ich sasiadki przyjechal syn z Londynu. Spakowal zamochod , kartony ( gdziie schowal sie kot) zamknol klape zabral mame do anglii,otwiera klape a tam kot. sasiadka odrazu poznala kota. zadzwonila do sasiadki ktora powiadomila moich znajomych ze jak szukaja kota to jest w Londynie. Szybka rozkminka ,hmm Maciej i Marysia sa w Anglii. Kota udalo sie przemycic. nie moglismy wyrobic mu paszportu u tamtejszego weterynaza wiec trzeba bylo przemycac. mielismy nawet kontrole bagaznika i osobista na granicy ale jak widac malo dokladna. normalnie zwierzata maja 2 tygodniowa kwarantanne.Zbieg okolicznosci ze wlasnie wtedy bylismy wlasnie tam . Przeciez kot mogl pojechac np do Rzymu. Pozdrawiam Maciej